Co nieco o żółwiach. Wspomnienie tsunami z 2004 roku.

Cudownie jest otworzyć rano drzwi i mieć przed oczami ocean. Cudownie jest też mieć tutaj kolegę, który dysponuje wolnym dniem i... skuterem. Podczas pierwszego tygodnia spędzonego na południu wyspy, odwiedziłam Research Project Bentota South, czyli konserwatorium żółwi morskich. Był to piękny i gorący dzień, a trasa ok 40 km skuterem z Kalatury minęła całkiem przyjemnie. Na Sri … Continue reading Co nieco o żółwiach. Wspomnienie tsunami z 2004 roku.

“Wooden apple”

Owoc kryjący się pod tą nazwą, wbrew wszystkiemu nie jest jabłkiem. Nazwa jednak idealnie odzwierciedla wygląd tego smakołyku. Posiada twardą, niczym drewnianą skorupkę wielkości jabłka. Po ołupieniu przypomina trochę czarno-zgnitą pomarańcze, a w smaku... Sfermentowane kiwi 😊 Myślę, że mimo wszystko do polubienia. Za którymś razem 😉 Pozdrawiam i smacznego, BetkaKretka 😜

Status na dzisiaj.

Mój lankowy czas trwa. Każdy dzien to nowa, czysta kartka. Wciąż ponad 2 tygodnie przede mną. Dzisiaj narysowałam sobie w głowie obrazek mojej trasy. Zrobiłam to dopiero teraz, prawie na półmetku, gdy już lekcje tutajszej geografii i historii odrobiłam i wiem, co chce jeszcze zobaczyć. Więc południowe wybrzeże już zrobione, wczoraj i dzisiaj było miasto … Continue reading Status na dzisiaj.

“Beach boy”

Kim jest "beach boy"? Jak go rozpoznać i bezpiecznie unikać, jakich metod używa aby zyskać zaufanie turystów? Kto to taki? Beach boy" - tak go tu nazywają lokalni. Jest jednym z ludzi plaży, którzy maja swoją własna filozofię życia. Pomimo że edukacja na wyspie jest powszechnie dostępna, to jednak nie wszyscy chcą ze tego przywileju … Continue reading “Beach boy”

SKORPION!!!

Miałam wczoraj wieczorem skorpiona spacerującego przy łożku! Prawdziwego skorpiona!!! Co prawda był mały, ale to był prawdziwy skorpion! Prawdopodobne przyjechał ze mną z safari, bo na plaży nie ma tych gadów. Zabiłam go butem. Podejrzewam że gdyby to był dorosły osobnik, to juz nie byłabym taka dzielna.. A oto mój kumpel skorpion w wersji a'la … Continue reading SKORPION!!!

Abu Dhabi, samolot-podniebnie.

Lecąc tysiące kilometrów, ma sie dużo czasu na różne przemyślenia. Moje dotknęły tematu moich własnych oczekiwań, co do podróży i samej siebie. Wiec nie chce niczego oczekiwać, bo to zrujnuje wszystko. Chce żeby wszystko leciało z wiatrem. Każdy dzień jest inny, nowy. Nie żałować niczego i nie pchać niczego na sile. Słuchać siebie. Swojego głosu. … Continue reading Abu Dhabi, samolot-podniebnie.

Sri Lanka spontanicznie.

Najbardziej szalone pomysły rodzą sie spontanicznie. Wtedy, kiedy w jednej chwili powstaje pomysł i zapada decyzja o realizacji. Nie chce określać skali szaleństwa mojego pomysłu wyjazdu na Cejlon, ponieważ w porównaniu z innymi moimi wyskokami może on wypaść niepozornie blado. Pragnienie podróży jest i było we mnie od zawsze. Tym razem, czynnikiem decyzyjnym okazało sie … Continue reading Sri Lanka spontanicznie.