Tajski raj na Koh Wai. Wyspa bez internetu.

Czy tak wygląda poranek w raju?

Obudziłam się w drewnianej chatce na plaży i poptrzyłam przez otwarte na oścież drzwi. Palmy częściowo przesłaniały pomarańczowo – bladoniebieskie niebo. Panował półmrok, tropikalne słońce nie wykaraskało się jeszcze ze wschodu, a silna bryza przynosiła ze sobą świeży zapach morza, tak że przyjemny chłód otulał moje ciało. Nad tarasem wisiały dzwonki wietrzne zrobione z muszli i kawałków rafy koralowej i delikatnie obijały się o siebie w rytm wiatru. Błogość…Czy tak właśnie wygląda poranek w raju?

img_9694

Koh Wai

Koh Wai, to wyspa innego wymiaru. Niewielka, wystarczy 45 minut, a przejdziesz z północnego wybrzeża na jej południowe krańce. Bez prądu, bez internetu, szkoły, wioski i drogi. Woda jest przejrzysta, ciepła, lazurowa. Kiedy raz w nią wejdziesz, nie będziesz chciał, już wyjść. Otoczy się ławica kolorowych, małych, większych tropikalnych rybek. Poznasz je lepiej z maską do snorkelingu, tylko uważaj, żebyś nie nadepnął na koralowca. W okolicy marca możesz się natknąć na delfiny. Wyspę porasta dżungla, która jest częścią Parku Narodowego Koh Chang. Nie ma małp (całe moje szczęście!), za to są ptaki, owady i pająki i (podobno) szczury.

Gdzie spać? Na Koh Wai Paradise

Koh Wai Paradise to około 40 drewnianych chatek (od 400 batów za noc – zł), z łóżkiem i moskitierą, łazienka jest wspólna. Pyszne jedzenie, ogromna biblioteczka z książkami w różnych językach (polskiej jednak nie znalazłam), a przede wszystkim święty spokój.

Na wyspie znajdziesz jeszcze inne miejsca gdzie możesz się zaszyć. Kolejnym czarującym, zacisznym punktem jest Grand Mar Hut. Pozostałe to Good Feeling Bungalow i najdroższy Koh Wai Pakarang Resort (tam znalazłam wifi, które i tak nie łączyło z Internetem). Jest też Koh Wai Beach Resort, ale tam dostaniesz się tylko łodzią.

img_0250

img_9714

cropped-img_0169.jpg

Kuchnia — niebo w gębie.

Na obiad w Koh Way Paradise wydasz średnio 150 tajskich batów. Najtaniej nie jest. Grillowanie ryby, skorupiaki to koszt w zależności od kilograma od 300 do 500 batów. Moje ulubione to mistrzowskie czerwone curry z owocami morza i ananasem – pycha. Restauracja ma przerwę od 16:00 do 18:00.

A co potem? Potem jest prąd!

img_9686

Co ma elektryczność do zachodu słońca?

Co ma wspólnego elektryczność z zachodem słońca? Na Koh Wai Paradise całkiem sporo, bo tylko przez 5 godzin od zachodu słońca, będziesz mógł cieszyć się prądem, innymi słowy ładować całą swoją elektronikę

Śmieci i inne minusy.

♦ W ciągu dnia na plażę napływają jednodniowi wczasowicze z okolicznych wysp. Wtedy robi się gwarnie, słychać śmiech dzieci i plusk wody. Na szczęście odległe kilkanaście metrów, mniejsze, „tajemne” plaże, są idealne na przeczekanie wizyty przyjezdnych i urozmaicenie sobie dnia. Po południu wraca spokój, nastaje cisza, wraca błogość.

♦ Śmieci, morze wyrzuca ogrom śmieci na brzeg, jeśli wybierzesz się na spacer, to z łatwością znajdziesz miejsca, które wyglądają jak wysypiska śmieci.

♦ Brak alternatywy na tańsze jedzenie, nie ma miejscowych – nie ma dobrego, taniego jedzonka.

Jak się dostać na wyspę?

Łodzią dopłynąć oczywiście. 🙂

Wyruszając z Bangkoku obierz kierunek na wschód, do Prowincji Trat, rzut beretem od Kambodży. Autokarem, na przykład tutaj kupisz bilet. (300-400 batów). Możesz też zapytać na recepcji w swoim kwaterunku o przejazd do Trat, w informacji turystycznej, albo jednej z wielu agencji, które znajdziesz na każdym rogu w Bangkoku. Zapłacisz za to więcej (1000-1500 batów). Najdrożej wydasz na samolot (ok. 5000 batów). Gdy dojedziesz do dworca autobusowego w Trat, przesiądziesz się w taksówkę, którą pokierujesz do Ao Thammachat, Koh Chang Ferry Pier. Potem musisz wziąć prom na wyspę Koh Chang tutaj znajdziesz rozkładówkę, a dopiero stamtąd drewnianą łodzią (300 batów) albo motorówką (400 batów) na Koh Wai.

Bezpośrednio na wyspy Koh Wai, Koh Mak lub Koh Kood  popłyniesz szybką łodzią z Laem Ngop Pier. Więcej informacji jak i kiedy można dopłynąć na wyspę znajdziesz tutaj.

Tajlandia jest naprawdę prosta do ogarnięcia trzeba tylko uważać na naciągaczy — tak jak z resztą wszędzie.

img_0163

PS. Uważaj!

Chcesz zwiedzić Koh Chang, wyspę słoni? Bądź ostrożny, jeśli zdecydujesz się wynająć skuter. Teren jest bardzo górzysty, a słońce sprawia, że asfalt staję się niebezpiecznie śliski. Bardzo łatwo o wypadek, ludzie rozbijają się tam codzienne. Śmiertelnie też!

pozdrawiam! 🙂 🙂

2 thoughts on “Tajski raj na Koh Wai. Wyspa bez internetu.

    1. Dzięki 😉 każda wyspa ma swój wyjątkowy urok 🙂 udało mi się zobaczyc 3 z nich, Koch Chang, Koh Way i Koh Mak. Koh Way wygrała 😉 pojechałyśmy z koleżanka na trzy dni na Koh Chang, a utknęłyśmy na wyspach aż na 2 tygodnie 😉

      Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s