Ryby, krowie placki, wełniane skarpetki i wędzony łosoś. 11 uroków swojskiego życia w Norwegii 2017

  JA: Kochanie, jak pomyślisz o domu w Velfjord, to co przychodzi Ci do głowy?   ON: Reidar: hahaha, …ryby i krowie placki […]? JA: Serio?     Powiem to w końcu. Zamieszkałam na północy. Za górami za lasami, nad słoną wodą. W starym, czerwonym, drewnianym domku z trampoliną i traktorem w ogródku. Na wsi, kilkadziesiąt … Continue reading Ryby, krowie placki, wełniane skarpetki i wędzony łosoś. 11 uroków swojskiego życia w Norwegii 2017

Tajski raj na Koh Wai. Wyspa bez internetu.

Czy tak wygląda poranek w raju? Obudziłam się w drewnianej chatce na plaży i poptrzyłam przez otwarte na oścież drzwi. Palmy częściowo przesłaniały pomarańczowo – bladoniebieskie niebo. Panował półmrok, tropikalne słońce nie wykaraskało się jeszcze ze wschodu, a silna bryza przynosiła ze sobą świeży zapach morza, tak że przyjemny chłód otulał moje ciało. Nad tarasem … Continue reading Tajski raj na Koh Wai. Wyspa bez internetu.

Monsanto – portugalska wioska zapomniana przez czas.

W Monasanto czas się zatrzymał. Niedaleko Hiszpanii, na wzniesieniu (758 m.n.p.m.), jest wioska gdzie słońce zachodzi w kolorze krwisto czerwonym, a pulsującą ciszę poranka rozrywa tylko odgłos miotły tańczącej po kamiennym podwórku i szczekanie psa. Przy zboczu stoi wieża - Torre de Lucano — z zegarem i dzwonem zawieszonym u szczytu, który leniwie przypomina mieszkańcom o … Continue reading Monsanto – portugalska wioska zapomniana przez czas.