Hurtigruten. Dlaczego praca na statku w Norwegii jest jak z marzeń?

Oto moja praca marzeń. Z takim nastawieniem wchodziłam na pokład MS. Nordnorge ponad 4 lata temu. To był mój pierwszy rejs. Zero oczekiwań, wielka niewiadoma i ogrom strachu, wrzynającego się w żołądek jak drut od stanika w ciało. Oto czarująca lista 10-ciu powodów, dla których jednak było warto.       1. Akademia językowa „Hææ? … Continue reading Hurtigruten. Dlaczego praca na statku w Norwegii jest jak z marzeń?

Poradnik Świeżaka w Norwegii. Emigracja.

Siedzisz sobie wygodnie w fotelu i myślisz, co by tu zrobić ze swoim życiem. Chcesz wyjechać, ale tylko patrzysz w to okno, a przez nie na rozmazany świat deszczem. Chcesz coś zmienić w swoim życiu, ale boisz się zacząć, nie śmiesz dotknąć swojego marzenia w obawie, że się rozsypie, a Ciebie ogarnie pustka. Myślisz o … Continue reading Poradnik Świeżaka w Norwegii. Emigracja.

#6Pamiętniki Podpokładowe. Sylwester w krzywym zwierciadle.

Trochę jak Alicja w Krainie Czarów. Siedzę sobie ładnie, jak dama, wygodnie na obitym poduszeczką krzesełku i czekam na przystawkę. Jedną z dwóch, na pięć dań. Obok mnie mój chłopak siedzi, Reidar, a wokół nas czary. W Sylwestra panna Alicja nie pracuje, ona świętuje. I widzę jak przez krzywe lusterko swoją pracę, punkt siedzenia zmienia sposób patrzenia. No … Continue reading #6Pamiętniki Podpokładowe. Sylwester w krzywym zwierciadle.

Ryby, krowie placki, wełniane skarpetki i wędzony łosoś. 11 uroków swojskiego życia w Norwegii 2017

  JA: Kochanie, jak pomyślisz o domu w Velfjord, to co przychodzi Ci do głowy?   ON: Reidar: hahaha, …ryby i krowie placki […]? JA: Serio?     Powiem to w końcu. Zamieszkałam na północy. Za górami za lasami, nad słoną wodą. W starym, czerwonym, drewnianym domku z trampoliną i traktorem w ogródku. Na wsi, kilkadziesiąt … Continue reading Ryby, krowie placki, wełniane skarpetki i wędzony łosoś. 11 uroków swojskiego życia w Norwegii 2017

#5Pamiętniki Podpokładowe. Kawusia.

Majowe pijańśtwo Piję kawę bez cukru, z mlekiem, siedząc na niebieskim leżaczku na piątym deku. Jest piękny słoneczny majowy poranek, całe moje ciało zgłodniałe promieni słonecznych wchłania je bezgłośnie. Dobiega do mnie delikatny świergot ptaków, to chyba wróble, i to na pewno te same, które zwykły wydziobywać okruchy spod zielonej, grubej, dziurkowanej maty na siódmym … Continue reading #5Pamiętniki Podpokładowe. Kawusia.

#3Pamietniki Podpokładowe. Messa.

Ogórki i ludzie I tak kroje sobie te ogórki, pomidorki, wkładam, wykładam, przekładam i nakładam aby wszystko było ładne, apetycznie wyglądające a przede wszystkim świeże.  Ludzie wchodzą, przechodzą, po coś lub po nic i wychodzą. O tej samej porze, te same osoby, na papierosa, po kawe, wodę, słodkie ciastko, na obiad, lunch, TV lub po … Continue reading #3Pamietniki Podpokładowe. Messa.

#4Pamiętniki Podpokłdowe. Siłownia.

  Siłownia niewielka, a zapotrzebowanie ogromne. Na podstawie tej informacji można łatwo nakreślić sobie w głowie, jak wygląda trening na pokładowej siłowni. Nie dość, że trzeba się siłować z ciężarkami to jeszcze o te ciężarki. Definicją tłumu stają się cztery osoby. Nie wprowadzam w błąd, twierdząc, że to miejsce jest wiecznie okupowane, otóż zazwyczaj stoi … Continue reading #4Pamiętniki Podpokłdowe. Siłownia.

#2Pamiętniki Podpokładowe. Jajka w roli głównej.

Bezlitosna Bezlitośnie zdzieram te skorupki z jajek, stoję, patrzę i się śmieję do siebie. Wyobrażam sobie kury, które znosiły te jajka, co one jadły, z czego właściwie to żółtko i białko powstało. Komórka którą można dotknąć, oglądać bez mikroskopu do woli, ba, nawet zjeść. Dlaczego jednego dnia te jajka dają się obłupić bez problemu, a … Continue reading #2Pamiętniki Podpokładowe. Jajka w roli głównej.