#5Pamiętniki Podpokładowe. Kawusia.

Majowe pijańśtwo Piję kawę bez cukru, z mlekiem, siedząc na niebieskim leżaczku na piątym deku. Jest piękny słoneczny majowy poranek, całe moje ciało zgłodniałe promieni słonecznych wchłania je bezgłośnie. Dobiega do mnie delikatny świergot ptaków, to chyba wróble, i to na pewno te same, które zwykły wydziobywać okruchy spod zielonej, grubej, dziurkowanej maty na siódmym … Continue reading #5Pamiętniki Podpokładowe. Kawusia.